let’s fly

Udało nam się uciec na chwilę. Złapać oddech, odlecieć.
Weekendowy wypad do mojego rodzinnego Grudziądza.

A w tle warto posłuchać tego…

I jeszcze fotograficzny bonus.

Opublikowany w: on czwartek, lipiec 24, 2008 (205) at 18.30 Komentarze (0)

under

Zastanawiam się gdzie przebiega granica pomiędzy własnym, a wspólnym. Gdzie graniczy to, co jest naszą “pasją“, z tym, co zwykle zwane jest “obowiązkiem“.
Pytanie też zahacza o kwestię: czym różni się bycie parą, od bycia małżeństwem. Teraz dopiero poczułam tą różnicę. I nie chodzi o wspólne mieszkanie, rachunki…
Osoba, która wkradła się do mojego domu, siejąc spustoszenie, zarzuciła mi, że niszczę to, co kocha Michał, facet mojego życia i od ponad roku mąż. Zarzuciła mi, że zabrałam mu “pasję“, odcinam go od ludzi (czyli od niej?), wysysam z niego energię…
Doszłam do wniosku, że jeżeli tak jest rzeczywiście, to sama nie mam zamiaru tkwić w takim związku. Zadzwoniłam więc do niego i zapytałam, jak on to postrzega i czy naprawdę jest tak, jak ona twierdzi. Odpowiedział w taki sposób, że zaskoczył mnie całkowicie. Pozytywnie. I pokazał mi tą różnicę, której osoba niezamężna nie pojmie.
Decydując się na ślub, trzeba wiedzieć, że to jest to, pewne świadome poświęcenie i zgoda na wspólne działanie, podejmowanie decyzji.
Aż chce się powiedzieć w takim razie: zawistna kobieto, do jasnej cholery, żeniąc się, Michał wiedział co robi! I skoro miał przez ciebie tyle okazji, żeby to zakończyć, czemu tego nie zrobił?
Odpowiedzi brak.

Opublikowany w: on środa, lipiec 23, 2008 (204) at 14.58 Komentarze (0)

Marta

Wtorek z Martą. Piękna z niej kobieta, prawda? Poza tym, że jest fotografem, potrafi też stanąć po drugiej stronie aparatu i wyjść niesamowicie.

A Red Willy wzbudza ogólną sensację i zachwyt.

Opublikowany w: on poniedziałek, lipiec 21, 2008 (202) at 10.32 Komentarze (2)

auto

O co chodzi z tym blogiem, co? Po co tu jestem, po co to robię? Powiem ci. To moje oczyszczenie. Latami próbowano wmówić mi, że moje racje i moje uczucia nie są ważne. A ja chcę czuć i chcę potrafić to okazywać. Sytuacja życiowa zmusiła mnie to stoickiego spokoju. Ostatnio nawet zaczęło brakować łez. Radosne rzeczy zwykły być epizodami. Ale moja wrodzona przewrotność, złośliwość mówi: nie pozwolę. Chcę się cieszyć tym, że dziś jadę do miasta, z którego udało mi się wydostać. Dla Ciebie, Kocie, i dzięki Tobie też. Chcę się cieszyć moimi trzema współlokatorami, śnić, chodzić w deszczu i czytać piękne książki. I chcę móc powiedzieć: mam duszę. Nie tylko niewinnie zazdrościć innym, którzy potrafią ją mieć. Bo mam duszę. I dziękuję osobą, które mi o tym przypomniały. Kasiu, Aśku, Joasiu…

Oddycham.

A niektóre rzeczy idą z dymem. Nieraz mosty, uczucia, a nieraz może nawet złe wspomnienia.

Opublikowany w: on sobota, lipiec 19, 2008 (200) at 13.15 Komentarze (2)

Dead!

(pomiń wstawkę anime, słuchaj muzyki!)

Yeah!
And if your heart stops beating
I’ll be here wondering
Did you get what you deserve? (more…)

Opublikowany w: on piątek, lipiec 18, 2008 (199) at 11.55 Komentarze (0)